Wydatki rosną w miarę dochodów

Czy miałeś kiedyś sytuację, że z jakichś powodów zacząłeś lepiej zarabiać lub twoja firma zaczęła przynosić większe dochody? Zdarza się tak czasem. Dla nas – oszczędzających jest to tylko kolejna okazja, żeby odłożyć więcej pieniędzy np. na nasz fundusz awaryjny, albo emeryturę.

Co dzieje się z rosnącymi dochodami większości ludzi? Cóż – w większości są wydawane tak samo
jak przed podwyżką. Niezależnie czy mamy małe czy duże dochody ludzka skłonność zawsze pcha nas ku roztrwonieniu całej dostępnej gotówki.

W efekcie może być tak, że pomimo wzrostu dochodów nie odczuwamy w naszym portfelu zwiększania się kwoty pieniędzy. Często nagły wzrost dochodów u słabo zarabiających przypomina psa, który urwał się z łańcucha. Ludzie niemal z gotówką z ręku rzucają się na sklepy kupując rzeczy, na które do tej pory nie było ich stać. W końcu skutkuje to wyczyszczeniem stanu konta w banku. Niestety często zdarza się sytuacja jeszcze gorsza – ludzie po wyzerowaniu konta zaczynają zaciągać kredyty.

Dzieje się tak (i zawsze będzie się działo) u osób, które nie mają w żadnego planu oszczędnościowego ani tym bardziej budżetu wydatków. Często nawet ludzie, którzy rozpoczęli oszczędzanie w momencie zwiększenia się im zarobków odpuszczają oszczędzanie twierdząc, że skoro zarabiają więcej, to niepotrzebny im żaden plan i oszczędzanie. Stać ich przecież na więcej! W finansach nie ma nic bardziej mylnego.

Jeżeli bowiem zaplanujesz oszczędzanie i wydatki, to twoje wydatki przy zwiększeniu dochodów nie powinny diametralnie wzrosnąć. W takiej sytuacji z pewnością nie da się całkowicie uniknąć wzrostu wydatków, ale ścisła kontrola którą wymusza plan oszczędnościowy nie pozwoli Ci wydać więcej niż planujesz.

Co zrobić, żeby uniknąć wzrostu wydatków

Fot. sxc.hu djshaw

  • Opłać najpierw twoje wydatki stałe. Po otrzymaniu pensji czy innej formy wynagrodzenia zapłać za podstawowe swoje rachunki jak energia elektryczna, woda, czynsz, telefon. Jednym słowem za to, co zapewni Ci egzystencję.
  • Rozplanuj pieniądze na żywność. To punkt równie ważny jak opłata rachunków stałych. Jeżeli notujesz wydatki, to wiesz już ile pieniędzy na jedzenie ci idzie. Przeważnie jest to mniej więcej stała kwota miesięcznie. Tę kwotę podziel na ilość tygodni w danym miesiącu i wyjdzie Ci ile maksymalnie możesz wydać na jedzenie.
  • Wybierz z konta bankowego całą kwotę na miesięczne wydatki żywnościowe. To jest trick, który pozwoli Ci trzymać się za kieszeń. Jeżeli zgodnie z poprzednim punktem wiesz ile tygodniowo wydajesz na żywność, to trzymaj się zaplanowanej kwoty. Zmniejszająca się ilość gotówki w portfelu zadziała na Ciebie motywująco.

Powyższe sposoby doskonale funkcjonują w moim przypadku. Od niedawna stosuję trzeci punkt, który pomaga mi zachować dyscyplinę finansową i nie wydawać więcej niż powinienem.

To oczywiście nie są wszystkie sposoby na ograniczenie wydatków przy zwiększeniu dochodów. Być może ty masz swoje sprawdzone sposoby? Jeśli tak, to proszę podziel się nimi w komentarzu.

Podobne wpisy:

4 Responses

  1. Joanna
    Joanna
    20 marca 2011 at 12:44 | | Reply

    Trzeci punkt jest naprawdę świetny! Chyba tego mi najbardziej brakowało w moim planie wydatków.
    Ja aby kontrolować wydatki mam założonych kilka kont i w momencie otrzymania jakiś pieniędzy przelewam na poszczególne konta z góry ustalony procent, czyli przykładowo na inwestycje i oszczędności idzie od razu 20%, na większe wydatki 8%, na rozrywkę i kosmetyki 8%, na edukację 4% i na stałe wydatki 60%.
    Dzięki temu jeśli w danym miesiącu zarabiam więcej to oszczędzam też więcej, bo jest to stały procent od dochodu.

  2. Richmond
    29 marca 2011 at 22:12 | | Reply

    Utrzymanie wydatkow na tym samym poziomie, mimo wzrostu zarobkow, to najwazniejsza sztuczka.

    Osobiscie staram sie, zeby wydatki byly zawsze na tym samym poziomie, a wszystkie nadwyzki ida na inwestycje. Nie mam potrzeb konsumpcyjnych poza standardowymi zakupami zwiazanymi z gospodarstwem domowym.

Leave a Reply