13 Responses

  1. kredyt przez internet
    29 marca 2011 at 06:51 | | Reply

    O ile ogólnie popieram tezę oszczędzania i samodzielnego budowania funduszu emerytalnego to jednak forma lokowania środków w srebro i złoto lokacyjne do mnie nie przemawia. Głownie ze względu na koszty spreadu (już przy zakupie tracimy kilka procent) i późniejszego przechowywania samego kruszcu. Jakoś nie wyobrażam sobie trzymania tego w domu a skrytki bankowe też trochę kosztują. Osobiście potraktowałbym takie lokowanie kapitału jedynie jako część portfela i skupił się na kupowaniu po okazyjnych cenach rzadkich monet.

  2. Mariusz
    7 kwietnia 2011 at 08:38 | | Reply

    Oszczędzane środki trzeba dywersyfikować i uważam, że jak najbardziej część portfela mogą stanowić złoto i srebro. IMHO najlepiej w postaci monet bulionowych. Sztabki są trudniejsze w zbyciu.
    Mam nadzieję, że nie urażę autora blogu, jeżeli zachęcę czytelników do odwiedzenia mojego bloga o oszczędzaniu na emeryturę. Jeżeli chcemy mieć coś więcej niż to co otrzymamy z ZUSu (o ile ZUS jeszcze będzie istniał, a Państwo nie zbankrutuje) to musimy zadbać o to sami. Jeszcze raz zapraszam na mojego bloga.
    Dziękuję.

  3. Mariusz
    7 kwietnia 2011 at 20:27 | | Reply

    @Jerzy
    jeżeli weźmiemy pod uwagę ryzyko upadku pieniądza jako takiego (np. poprzez nieopamiętane dodrukowywanie, upadek strefy euro, bankructwo państwa itp.) to tak naprawdę trwałe są jedynie metale i nieruchomości. Metale może nawet lepsze, bo możesz wziąć w kieszeń i emigrować/uciekać z kraju.
    W zależności jak bardzo się obawiamy powyższych sytuacji określony procent inwestujemy w metale/nieruchomości a resztę już jako pieniądz papierowy dalej dywersyfikujemy poprzez wrzucenie na lokaty, konta oszczędnościowe, obligacje, fundusze, akcje giełdowe itp. W zależności od tego jak bardzo jesteśmy skłonni zaryzykować robimy odpowiedni podział.
    Dywersyfikować można również poprzez trzymanie oszczędności w więcej niż jednym banku. Więc jeżeli ktoś boi się ryzyka i ma oszczędności tylko na lokatach, to można te lokaty założyć w kilku bankach.

  4. Przemek
    17 maja 2011 at 21:26 | | Reply

    Ja stosuję 3 stopniowe odkładanie na emeryturę. Dlaczego trzy stopniowe? Nazewnictwo własne. Stopień 1 – codziennie odkładam 5 PLN na osobny rachunek oszczędnościowy. Stopień 2 – kiedy nazbiera mi się w ten sposób 1000 PLN kupuje złoto lub srebro (w najdogodniejszym momencie oczywiście – tu można poczekać aż będzie jakiś chwilowy dołek). Krok 3 (jeszcze do niego nie doszedłem) – kiedy w surowcach nazbiera się odpowiednia kwota – zostają zamienione na nieruchomość itd.

  5. Konio
    Konio
    16 czerwca 2011 at 14:25 | | Reply

    „Zakładając tylko 10 procentowy wzrost wartości srebra w ciągu roku, po 20 latach zgromadzisz ok 113 tysięcy złotych”

    Myślę, że tu jest pewna bardzo myląca teza. Najpierw 2 fakty:
    – za 1 uncję złota można teraz kupić tyle samo co w latach 30-tych
    – srebro względem złota jest obecnie bardzo tanie, co jest jeszcze dziwniejsze zważywszy na częstsze jego wykorzystanie

    W związku z tym stawiam tezę, że srebro NIC nie zyska mierząc siłą nabywczą, to jedynie waluta straci wobec srebra.

  6. Jurek
    26 lipca 2011 at 08:32 | | Reply

    Ja moje oszczędności dzielę w triadę;
    1′ pomnażanie środków pieniężnych – wpłacam na 2 plany inwestycyjne AXA
    2′ regularnie też kupuję ZŁOTO lub SREBRO poprzez ///,
    3′ regularnie kupuję kawałek gruntu = popieram program „ZIEMIA dla KAŻDEGO” ///
    Dlatego popieram też 3 kroki Przemka tylko, że ten 3 krok mogę wykonać od razu gdyż nie czekam aż nazbieram kilkaset tysięcy złotych.
    Stronię od bezpośrednich zakupów akcji a tym bardziej od burzliwego rynku FOREX.
    POZDRAWIAM
    i zachęcam do oszczędzania nie tylko na emeryturę – zgaś zbędną żarówkę !!!
    Jurek

  7. Oliver
    4 listopada 2011 at 00:54 | | Reply

    Zauważ, że wjaki kolwiek sposób byś nie chciał inwestoważ zawsze będzie się to wiązało z kosztami. Czy obsługa funduszu inwestycyjnego czy też rachynek maklerski. Od tego nie uciekniesz, więc pisząc twoimi słowami – ten argument do mnie nie przemawia.
    Metale szlachetne z czasem generalnie zyskują na wartości więc koszt spreadu jest do odrobienia w skończonym czasie.
    Co do przechowywania w domu – ryzyko istnieje w przypadku trzymania w domu jakiegokolwiek majątku – czy to metale szlachetne czy gotówka – wychodzi na to samo. Ja trzymanie kruszcu w domu traktował bym jako zaletę- w tym przypadku mam przynajmniej kontrolę nad majątkiem. Nikt nie może spekulować na tym co zgromadzę.
    Wiem i zdaję sobie sprawę, że nasze argumenty będą zależały od podejścia do inwestowania.
    Ten kto w 2010 roku zainwestował w srebro teraz może je sprzedać za ok. 2x tyle ile płacił rok temu.

    +1

  8. Krecik
    11 czerwca 2012 at 12:07 | | Reply

    Cóż, absolutnie nie jest prawdą, że nieruchomości i metale w perspektywie czasu tylko drożeją lub zachowują wartość. Wystarczy sięgnąć do historii ostatniego stulecia, w końcu złoto też poleciało na łeb na szyję, a bańka na nieruchomościach w Polsce też narosła i powoli pęka.
    Teraz chyba w ogóle bardzo trudno o jakiekolwiek aktywa, które trzymają wartość w czasie. W wycinku czasu, im krótszy tym lepiej, już dużo prościej i można się załapać. Zabezpieczenie na przyszłość i emeryturę to dzisiaj nie lada wyzwanie…

Leave a Reply