6 Responses

  1. E.W.
    9 maja 2011 at 01:45 | | Reply

    Jedyny sens mają kredyty inwestycyjne albo których oprocentowanie jest niższe od oprocentowania lokat (kredyt studencki). Natomiast kupno auta na kredyt jest bodajże najgorszym rozwiązaniem.

  2. E.W.
    9 maja 2011 at 12:25 | | Reply

    A kto mówi o agresywnym inwestowaniu? Nawet lokaty są wyżej oprocentowane niż taki kredyt.

  3. E.W.
    9 maja 2011 at 16:23 | | Reply

    Wywiązuje się ciekawa dyskusja, więc przedstawię swój wywód na przykładzie:

    Osoba z kredytem studenckim: oprocentowanie 2% (połowa stopy referencyjnej). Lokata przyjmijmy, że 5%. Inflacja 4%. W wielkim uproszczeniu 5%-2%-4%=-1%. Tyle realnie traci osoba z takim kredytem.

    A ile traci osoba bez kredytu? Skoro nie ma nic, to nie traci nic. Jednakże w rzeczywistości nawet od tego „nic” traci -4%.

    Poza tym inflacja „daje popalić” nie tylko lokatom, ale też ratom kredytu, na czym tracą banki.

    Piszesz: „System bankowy nie jest wymyślony dla twoich zysków tylko dla zysków bankierów.” Masz rację. System bankowy i tak swoje zarabia, ale też kosztem państwa, które ten kredyt współfinansuje.

Leave a Reply