5 Responses

  1. Gosia
    Gosia
    17 sierpnia 2011 at 22:06 | | Reply

    W którym miejscu przy kredycie hipotecznym jest procent składany? Nikt nie płaci przecież odsetek od odsetek. Prosze o wyjaśnienie, bo może cos przegapiłam.

  2. Darek
    27 października 2011 at 11:18 | | Reply

    Według zasad procentu składanego działa również inflacja.

    I ten procent składany jest zły dla inwestora, a dobry dla kredytobiorcy 🙂

    Gdy uwzględnimy inflację, zyski z inwestycji topnieją kilkukrotnie, a realny koszt długoterminowego kredytu zmniejsza się znacznie.

  3. Darek
    29 października 2011 at 20:56 | | Reply

    Nie twierdzę, że dzięki inflacji zyskasz (choć podobno jest to realne w pewnych warunkach), ale że uwzględnienie inflacji sprawia, że realny koszt kredytu spada i wcale nie jest dwa razy większy niż np. wartość nieruchomości.

    A tak się często ludzi kredytami – szczególnie hipotecznymi – straszy mówiąc, że spłacą dwa razy więcej.

    Oto dowód:

    Załóżmy teoretycznie, że przez cały okres trwania kredytu mamy stałą inflację, nie zmieniają się więc stopy procentowe, a wraz z nimi oprocentowanie kredytu. Raty są równe, jednak ponieważ inflacja działa, to każdą kolejną ratę spłacamy pieniędzmi o coraz mniejszej sile nabywczej, więc realny koszt tej raty spada. Nie zachodzi żadna korekta, bo założyliśmy, że stopy procentowe są stałe.

    Jedyną przyczyną efektu spadku realnego kosztu kredytu jest – siła procentu składanego, według którego działa również inflacja.

    I ten procent składany ponadto zmniejsza przewagę rat malejących nad równymi.
    Obliczenia:
    http://tinyurl.com/6hyq69u
    http://tinyurl.com/6bgchv2

    Jeżeli natomiast inflacja rośnie, rosną stopy procentowe i nominalne raty to tego modelu i efektu to nie zmienia. Spłacamy większe nominalnie raty, ale pieniędzmi o jeszcze mniejszej sile nabywczej, procent składany pozostaje procentem składanym.

    Ciekawa dyskusja na ten temat:
    http://www.goldenline.pl/forum/1643916/raty-stale-a-malejace

Leave a Reply