4 Responses

  1. Richmond
    Richmond
    10 października 2011 at 14:06 | | Reply

    Widzialam wielu wpisow o szukaniu mitycznych dochodow pasywnych lub prob zarabiania na reklamach w internecie, gdzie jest mowa o groszach z tych reklam. Moim zdaniem o wiele szybsze i prostsze moze byc podniesienie kwalifikacji i zmiana pracy na lepsza.

    Ale to wymaga wysilku i wkladu wlasnego, a wiele osob chcialoby miec pieniadze bez wysilku.

  2. Konio
    Konio
    10 października 2011 at 14:35 | | Reply

    Cieszę się, że jako jeden z nielicznych blogerów wyszedł Pan poza tę sferę marzeń zarysowaną przez Kiyosakiego. W sieci roi się od blogów, które przyprawiają mnie o zawroty głowy, zatytułowane np. „Cel milion zł”, „Wolność finansowa” itp., a po wczytaniu okazuje się, że dziwnym zbiegiem okoliczności ci wszyscy piszący o wolności finansowej są, jak to ujmują, „dopiero na początku swojej drogi”, a ich kapitał to kilka-kilkanaście tyś., a wymądrzają się nt. wolności, aktywów itp. jak jakieś rekiny finansjery. Jakby popatrzeć na rynek wynajmu mieszkań to okazuje się, że teraz jest trudno znaleźć najemcę, bo zbyt wielu polskich Kiyosakich wpadło na ten sam pomysł, wobec czego rynek się reguluje przez niski popyt na wynajem.

    Odnośnie tematu, pragnę zwrócić uwagę na zjawisko, że jak zarabia się niewiele (a więc oszczędza bardzo niewielką kwotę z powodu pochłonięcia większości dochodów przez koszty utrzymania) to nawet niewielki wzrost pensji stanowi kolosalny wzrost tempa oszczędzania. Dla przykładu, trzymając się malarza, który zarabia np. 1300zł, z czego wydaje 1200, wzrost zarobków o kolejne 200zł (czyli 15%) powoduje aż trzykrotny wzrost tempa oszczędzania, bo zamiast 100zł będzie w stanie odłożyć już 300zł, a więc w rok odłoży to, na co wcześniej musiał odkładać 3 lata.

  3. Richmond
    Richmond
    10 października 2011 at 15:27 | | Reply

    Pod warunkime, ze rzeczony malarz nie wyda tych pieniedzy na podniesienie sobie poziomu zycia lub po prostu na konsumpcje. Niestety wiele (wiekszosc?) osob ma tendencje do inflacji kosztow zycia przy wzroscie dochodow.

Leave a Reply