5 Responses

  1. Konio
    Konio
    4 września 2011 at 17:14 | | Reply

    „Rozmowa o pieniądzach zazwyczaj jest tematem tabu jeżeli dochodzi do pytania „ile zarabiasz”. W krajach Zachodu nikt nie obraża się ani nie sępieje na tak zadane pytanie (chyba tylko Holendrzy).”

    Informuję, że ani Anglik, ani Holender, nie ujawniają swoich zarobków innym ciekawskim. Jedynie mogą z własnej woli podawać swoje obecne zarobki w procesie rekrutacji przyszłemu pracodawcy, ale prywatnie to nawet zapytanie się Anglika o cenę jego mieszkania jest nie na miejscu (co akurat w Polsce jest akceptowane). Nie wiem po co w ogóle to wytykanie, że oni niby robią tak, a my inaczej. Czy to wskazówka, że mamy na ślepo kopiować czyjeś zwyczaje? Oni mają swoje, my swoje. Ich zwyczaje sprawdzają się w ich krajach, a nasze zwyczaje sprawdzają się w Polsce, nie ma co na ślepo kogoś próbować naśladować. Z kopiowania cudzych obyczajów nie ma prawa wyniknąć nic dobrego.

  2. Richmond
    Richmond
    4 września 2011 at 22:11 | | Reply

    W UK nikt raczej nie pyta sie bezposrednio ile kto zarabia. Ale mozna przejrzec sobie ogloszenia, zeby zorientowac sie jakie sa stawki za dane umiejetnosci.

    Nie wyobrazam sobie teraz rekrutacji w PL i wysylania CV w ciemno bez podania stawki, szkoda byloby mi mojego czasu.

    Ja nie podaje kwot na blogu, bo to moja prywatna sprawa, ograniczam sie do procentow.

  3. kry
    10 października 2011 at 18:43 | | Reply

    Mieszkałem i pracowałem przez wiele miesięcy w Hiszpanii. W tym kraju miałem wiele kontaktów z Hiszpanami. I nawet takie gaduły jak oni też nie ujawniają swoich zarobków. I w ogóle o pieniądzach (swoich) nie chcą rozmawiać.

Leave a Reply