2 Responses

  1. Lukasz
    Lukasz
    6 grudnia 2011 at 13:37 | | Reply

    No jednak największym wydatkiem zimowym są rachunki za energię i ogrzewanie. Głównie dotykają tych którzy mieszkają w domach jednorodzinnych. Moje sposoby na ograniczenie kosztów na ogrzewanie to inwestycja w kominek z płaszczem wodnym o dużej mocy, który w 90% pokrywa zapotrzebowanie na ciepło w domu który ma ponad 400 m2 powierzchni użytkowej, ponadto grzanie wody bieżącej wyłączam manualnie co wieczór – bo w nocy nie potrzebujemy jej. W kominku palę brykietem słomianym który jest tańszy od drewna ok 30% a przynosi a ma tą samą kaloryczność i dłużej się pali, a raczej żarzy i nie smoli / szyba czysta /. W efekcie rachunki za gaz spadły o 70 % /ok 200-300 zł za mc z ponad 1000 w okresie zimowym /. Wszystkie stare sprzęty elektryczne wyszły na szrot, żarówki tylko energooszczędne lub led – bo energia ele. nie tanieje.
    Do tego mogę poradzić aby dywersyfikować źródła energii. Wielu nie zdaje sobie sprawy, że bez elektryki nie będzie niczego, nawet kominek czy piec nie ogrzeje bo pompy centralnego staną. Dlatego oczywiście agregat prądotwórczy czeka w pogotowiu, kolektory słoneczne dogrzewają bieżącą wodę, a w planie mam postawienie przy domowej elektrowni do 1kw, która w pełni zasili potrzeby oświetlenia i załaduje akumulatory na wypadek awarii.
    pozdrawiam Lukasz

  2. Mariusz
    20 grudnia 2011 at 13:11 | | Reply

    ja ostatnie opony kupiłem na auto-złomie. Bieżnik dobry, opona nie jest stara (ma to znaczenie, ale ja wiem gdzie odczytać rok produkcji opony). Dodatkowo kupiłem od razu 4 felgi. Pojechałem do wulkanizacji i założyli mi opony na felgi wraz z wyważeniem. Teraz to już tylko sam zrzucam całe koła i zakładam drugie. Koszt felg i założenia opon zwraca się po około 2 sezonach, a potem przy sprzedaży samochodu kompletne koła można sprzedać osobno, więc to nie są wyrzucone pieniądze.

    Po za tym mało kto wie, ale przy zmianie opon na zimowe lub letnie nie trzeba wymieniać wentyli. Jest to dodatkowo 20 zł (4 x 5zł). Oczywiście Pan w wulkanizacji będzie nas próbował do tego przekonać ale nie dajcie się naciągnąć. Pomyślcie, że ja jeżdżę na kompletnych kołach i nie zmieniam wentyli od kilku sezonów – powietrze nie uchodzi i jest wszystko ok, więc po co przepłacać przy każdej zmianie opon? Dzięki temu wymiana opon (jeżeli już nie chcemy kupować dodatkowych felg) jest niższa o około 20zł (zależy w jakim rejonie Polski wulkanizujemy).

Leave a Reply